Ogólnie o kapliczkach - obiekty

Przejdź do treści

Menu główne:

Ogólnie o kapliczkach

 Poniższy tekst jest nieco zmienionym wstępem do książki: Ocalić od zapomnienia, przydrożne krzyże i kapliczki obszaru Lokalnej Grupy Działania - Forum Powiatu Garwolińskiego i okolic. Pozycją została wydana w 2012 przez LGD - FPG. Pisząc wstęp do książki korzystałem z tekstów zamieszczonych w internecie, za co dziękuję bezimiennym osobom. Z powodu terminów nie ma w powyższej pozycji wielu wartościowych krzyży i kapliczek.
 Mam zdjęcia wielu nowych obiektów. Cenne, stare krzyże są w lasach na terenie gmin Wilga, Łaskarzew, Maciejowice i innych. Większość nowych, metalowych i drewnianych krzyży stoi na miejscach starych, dlatego daty na obiektach są umowne. Chcę zebrać wszystkie z terenu powiatu. Ostatnio swoje zdjęcia obiektów sakralnych udostępił mi p. Zbigniew Węgrzynek z Wilgi i p. Jan Zduniak z Woli Życkiej. Są one zamieszczone na stronie.
 W lutym 2014 LGD - FPG udostępniła mi zdjęcia obiektów sakralnych ze swojego archiwum. większość zdjęć wykonano w 2012 roku.

luty 2014

Chcesz skomentować kliknij TU

 Kapliczki i krzyże są wszędzie: na wsiach i ich skrajach, w ciszy leśnych duktów, na polach otoczone falującym zbożem, na łąkach zatopione w polnych kwiatach, na skrzyżowaniach dróg i rozdrożach, w przydomowych ogrodach, nad rzeczkami i strumieniami. Jedne skromne, proste, inne rozbudowane, kolorowe. Zdawać się może, że są od zawsze. Stanowią trwały element polskiego krajobrazu, stanowiąc jego niezaprzeczalną ozdobę, będąc zarazem jego perłami. Są, przede wszystkim, znakiem wiary naszych przodków. Są także elementem ich kultury i wierności tradycji. Często są świadkami historii tych ziem, świadectwem szczególnych wydarzeń. Wiele z nich to najcenniejsze zabytki okolicy.
 W całej Polsce stoi tysiące przydrożnych kapliczek porozrzucanych po polach i lasach. Kapliczki murowane, drewniane, skrzynkowe, domkowe, słupowe, wnękowe, baldachimowe, figury przydrożne, krzyże fundowane przez osoby prywatne lub społeczności wiejskie, jako wota dziękczynne, bądź upamiętniające różne wydarzenia, wymagają pomocy ludzkich rąk. Bo też wznoszono kapliczki, figury świętych i krzyże w miejscach szczególnych, nieprzypadkowych; skoro zaś miejsca były znamienne i ważne - przydawano im staranną oprawę. Towarzyszyły zatem kapliczki starym drogom, budowano je u ich rozwidleń i skrzyżowań, a także na krańcach dawnej zabudowy, a więc na granicy między siedliskami ludzkimi a przestrzenią pól i lasów. Stawiali je niegdyś fundatorzy na chwałę Bożą, ale i dla upamiętnienia własnego nazwiska, stawiali je, aby pobudzać do pobożnych myśli i modlitwy w intencji fundatorów wszystkich przechodzących. Ludzie z różnych przyczyn i okoliczności budowali takie kapliczki, a to w intencji szczęśliwego powrotu z powstania, z wojny, a to za ochronę rodziny od morowego powietrza w okresie epidemii, a to za szczęśliwe pożycie rodziny, czy ku czci księdza obdarzonego wdzięcznością parafian. Często były hołdem dziękczynnym łaski, za cudowne wyzdrowienie, za pomyślność, szczęśliwy powrót z wojny, obozu, tułaczki czy zesłania, za uchronienie od kataklizmów - ognia, powodzi, wojny czy też pomoru. Bywało, że były spełnieniem pokuty za popełnione grzechy. Były oznaką obecności Boga wśród tych małych, lokalnych społeczności, dzięki którym czuło się Jego opiekę i błogosławieństwo. Bywało, że kapliczkę stawiano w miejscu, które cieszyło się złą sławą, gdzie straszyło - uroczysko, rozstaje dróg, wielkie głazy narzutowe - aby przepędzić stamtąd złe duchy. Ostatnio stawia się krzyże, tablice pamiątkowe czy kapliczki na rowach w miejscach wypadków samochodowych.
 Fundatorzy kapliczek i krzyży przydrożnych sadzili zazwyczaj wokół tych obiektów drzewa: dwa lub cztery, zapewniając im zieloną i kwitnącą oprawę, cień i - co równie ważne - ochronę od piorunów. Ulubione drzewa, przydawane na towarzyszy tych świętych obiektów, to lipy i kasztanowce, a zatem drzewa kwitnące i pachnące, przyciągające owady. W koronach ich szumi, brzęczy i bzyczy - te głosy życia uzupełniają się z wymową z pozoru milczących kamieni kapliczki. Lipy i kasztanowce to gatunki drzew rozrastające się potężnie. Sadzone z reguły w tym samym czasie, kiedy stawiano kapliczkę, dorównują jej wiekiem, nawzajem więc o swym wieku świadczą. Dzisiaj sadzi się ozdobne iglaki: tuje, jałowce, świerki.
 Trudno określić, kiedy zaczęto je stawiać. Na naszych ziemiach ich historia może sięgać nawet 1000 lat. Na początkach chrześcijaństwa w naszym kraju, kościołów było niewiele i dla wielu wiernych miejscem spotkań z Jezusem, Dobrą Nowiną, stanowiły właśnie kapliczki. Ich krucha i tymczasowa forma sprawiła, że do naszych czasów nie zachowała się praktycznie żadna kapliczka z tamtego okresu. Najstarsze kapliczki sięgają XVI i XVII wieku. Rzeźbione w drewnie i kamieniu, malowane na drewnie, przybite do drzewa, zbudowane z polnego kamienia, usadowione w małych drewnianych lub murowanych domkach, stojące w niszach na drewnianych palach lub murowanych cokołach. Dawały nadzieję, wskazywały drogę, chroniły przed nieszczęściami, utwierdzały w wierze, były zachętą do modlitwy a wszystkie po prostu są. Przydrożne kapliczki - "rozsiane w krajobrazie modlitwy ludu polskiego." Kapliczki i krzyże przydrożne były miejscem uświęcenia i oddawania należnej Bogu czci, służąc lepszemu kontaktowi mieszkańców wsi podczas wieczornych modlitw i śpiewów.
 Niektóre kapliczki i krzyże przydrożne to cała spontaniczna twórczość ludowa. Dostrzegamy ich koloryt i intuicyjne wyczucie piękna. Prymitywne to nie znaczy brzydkie, lecz wyrobione artystycznie. Często do kapliczek wstawiano świątki, wykonane przez bezimiennych ludowych artystów. Elementy metalowe kuli miejscowi kowale. Chociaż twórcy kapliczek już dawno odeszli, pozostając najczęściej na zawsze anonimowi, dzieła ich wciąż trwają.
 Wielu mieszkańców opiekuje się takimi kapliczkami. Malują ściany, odkurzają obrazy, figurki, zmieniają kwiaty na ołtarzykach. Ludzie dbają o nie, ale nie mają odpowiednich środków na odpowiednie metody remontu. W końcu to są zabytkowe obiekty i wymagają szczególnego traktowania. Ostatnio obserwuje się coraz częstszą rozbudowę, czy przebudowę drewnianych kapliczek. Zmieniane są dachy, budowane nowe mury, wykładane podłogi płytkami ceramicznymi. Stare, drewniane krzyże zamienia się na metalowe, też czasami bardzo ładne, ale szkoda tych drewnianych perełek. Cóż drzewo jest mniej trwałe. Szkoda tylko, że nie zwraca się uwagi na wartość historyczną i zabytkową kapliczek pamiętających wydarzenia z XVIII, XIX, XX wieku. Są wśród nich rzymsko-katolickie, unickie, greckokatolickie, a nawet cygańskie kapliczki. Często przy odnawianiu czy przebudowie kapliczek i krzyży nieświadomie niszczy się daty powstania oraz nazwiska budowniczych a nawet fundatorów.
 W powiecie garwolińskim jest wiele tego typu obiektów. Większość jest zadbanych, pięknie przystrojonych. Są jeszcze wsie, gdzie w każdy wieczór majowy przy kapliczkach i krzyżach śpiewane są majowe pieśni. Przy kapliczkach i krzyżach robione są ołtarzyki na Boże Ciało, są ozdabiane na poświęcenie pól. Czasami tylko gdzieś w lesie, na uboczu, w nieznanym zakątku spotyka się zapomniane krzyże i kapliczki świadczące, że tu kiedyś byli ludzie. Większość metalowych krzyży stoi na miejscu drewnianych, którym czas nie pozwolił istnieć. Najstarszym obiektem w powiecie jest kapliczka z figurką Chrystusa Frasobliwego w Anielowie gm. Sobolew datowana na 1660 r. W 1968 roku oryginalna figurka została zabrana do muzeum etnograficznego w Krakowie a na miejscu została kopia wykonana przez krakowskich artystów.
 Na początku 2012 roku Stowarzyszenie LGD podjęło bardzo cenną inicjatywę; ogłosiło konkurs fotograficzny „Ocalić od zapomnienia”, który miał za zadanie promocję unikatowych walorów kulturowo - etnograficznych w postaci: przydrożnych kapliczek, krzyży z terenu Gmin, które działaniem obejmuje Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania - Forum Powiatu Garwolińskiego. Wyniki przeszły oczekiwania organizatorów. Nadesłano 147 prac zrobionych przez 34 osoby. Jury miało ciężki wybór. Ostatecznie przyznano nagrody za I, II i III miejsce i wyróżniono cztery prace. By docenić zaangażowanie uczestników konkursu Stowarzyszenie LGD – FPG postanowiło wszystkie prace wydać w formie książkowej i uzupełnić je innymi pozycjami z rejonów, gdzie było mniejsze zainteresowanie konkursem. Niektóre krzyże i kapliczki były fotografowane kilkakrotnie, a niektórzy uczestnicy przysłali puste płyty, dlatego nie wszystkie prace będą w książce.
 Dostałem trudne zadanie zebrania tych prac. Obiektów takich jest w regionie tyle, że z każdej gminy, czy miasta można by wydać osobną książkę, dlatego wybór pozycji jest trochę przypadkowy i oczywiście niepełny. Często też lokalizacja obiektów podana przez uczestników konkursu jest ogólnikowa, nieprecyzyjna, a nie zawsze miałem czas, by ją sprawdzić. Posiadam też za mało wiadomości o poszczególnych obiektach. Mam nadzieję, że po ukazaniu się publikacji pojawią się głosy pozwalające uzupełnić historię poszczególnych krzyży czy kapliczek., Serdeczne podziękowania dla osób, które – oprócz uczestników konkursu – pomogły w powstaniu tej książki udostępniając swe zdjęcia i opisy. Są to: p. Zbigniew Węgrzynek, p. Anna Bojarska, p. Lidia Wawer, p. Katarzyna Mądra, która oprócz uczestnictwa w konkursie przekazała wiele innych zdjęć a także starosta garwoliński p. Marek Chciałowski, który pomógł zlokalizować niektóre kapliczki.

Kazimierz Paciorek


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego